Ad multos annos!
Jubileusz ks. proboszcza Jana Godka – 35 lat kapłaństwa, 60. urodziny i imieniny
Są takie uroczystości, podczas których trudno znaleźć odpowiednie słowa. Bo nawet najpiękniejsze życzenia nie są w stanie w pełni wyrazić wdzięczności za lata posługi, modlitwy i obecności pośród ludzi. Taki właśnie był dzień 28 czerwca 2026 roku, kiedy nasza parafia zgromadziła się na uroczystej Mszy Świętej w intencji ks. proboszcza Jana Godka z okazji 35. rocznicy święceń kapłańskich, 60. urodzin oraz imienin.
Mimo wysokiej temperatury kościół wypełnił się wiernymi. Wspólnie z Jubilatem modlili się kapłani, służba liturgiczna, przedstawiciele władz Gminy Mirów i Powiatu Szydłowieckiego, reprezentanci grup parafialnych, społeczności szkolnych oraz licznie zgromadzeni parafianie i goście.
Już od pierwszych chwil można było poczuć wyjątkowy charakter tej uroczystości. Liturgię poprzedził śpiew scholi, która wykonała poruszającą pieśń „Wystarczyła ci sutanna uboga”. Jej słowa przypominały o prostocie kapłańskiego życia, całkowitym zawierzeniu Bogu i odpowiedzi na powołanie. Był to piękny wstęp do świętowania jubileuszu człowieka, który przed 35 laty powiedział Chrystusowi swoje „tak”.
Podczas Mszy Świętej modliliśmy się o Boże błogosławieństwo, zdrowie, potrzebne siły oraz opiekę Matki Bożej na kolejne lata kapłańskiej posługi. W modlitwie wiernych szczególnie wybrzmiała prośba, aby Chrystus – Najwyższy Kapłan – umacniał ks. Jana każdego dnia i obdarzał go wszelkimi potrzebnymi łaskami.
Homilia nawiązywała do Ewangelii mówiącej o przyjmowaniu drugiego człowieka. Padły słowa przypominające, że człowieka nie można postrzegać jako ciężaru, ale jako dar. To właśnie w spotkaniu z drugim człowiekiem spotykamy samego Chrystusa. Trudno było nie odnieść tych słów do codziennej posługi kapłańskiej, która od lat wpisana jest w życie naszej parafii.
Po zakończeniu Eucharystii rozpoczęła się część, na którą wielu czekało z niecierpliwością – życzenia dla Jubilata. Było ich naprawdę wiele. Głos zabierali kapłani, przedstawiciele Liturgicznej Służby Ołtarza, grup parafialnych, władz samorządowych, szkół oraz mieszkańcy naszej parafii.
W imieniu kapłanów przemówił ks. Dariusz, przypominając, że kapłaństwo jest drogą prowadzenia ludzi do Boga. Życzył ks. Janowi zdrowia, Bożego błogosławieństwa, opieki Matki Bożej oraz niegasnącej radości z pełnionej posługi. Nie zabrakło także odrobiny humoru – padło życzenie, aby ks. Proboszcz… został biskupem. Sądząc po uśmiechu Jubilata i reakcji wiernych, był to jeden z najbardziej pogodnych momentów tego dnia.
Wiele ciepłych słów popłynęło od przedstawicieli grup parafialnych. Dziękowano za każdą odprawioną Mszę Świętą, udzielone sakramenty, dobre słowo, cierpliwość i codzienną obecność w życiu parafii. W jednym z przemówień przypomniano słowa św. Jana Pawła II, że kapłan nie żyje dla siebie, ale dla ludzi. Trudno było o trafniejsze podsumowanie wieloletniej posługi naszego Księdza Proboszcza.
Przedstawiciele władz Gminy Mirów i Powiatu Szydłowieckiego podkreślali, że jubileusz 35-lecia kapłaństwa jest świadectwem wierności powołaniu, odpowiedzialności i codziennej służby. Dziękowali za otwartość, życzliwość i za to, że parafia jest miejscem, gdzie wiara spotyka się z troską o drugiego człowieka.
Nie zabrakło również życzeń od społeczności szkolnych. Dziękowano za obecność Księdza Proboszcza w życiu szkół, duchowe wsparcie, modlitwę i świadectwo życia opartego na wartościach, które pomagają młodemu pokoleniu odnajdywać właściwą drogę.
Bardzo wzruszający moment przygotowała Liturgiczna Służba Ołtarza. Po złożeniu życzeń ministranci zaśpiewali pieśń „Niech cię Pan błogosławi i strzeże”, prosząc dla Jubilata o pokój serca, Bożą opiekę i nieustanną obecność Chrystusa. W świątyni zapanowała wyjątkowa cisza – była to jedna z tych chwil, które zostają w pamięci na długo.
Choć tego dnia padło wiele pięknych słów, chyba najbardziej poruszyło wszystkich wystąpienie samego Jubilata. Ksiądz Jan, wyraźnie wzruszony, dziękował za obecność, modlitwę i wszystkie życzenia. Jak sam powiedział, każde życzenia są także pewnym oczekiwaniem wobec człowieka i dlatego bierze je sobie głęboko do serca.
Opowiedział również historię swojego przybycia do Mirowa. Wspominał, że wszystko zaczęło się od niespodziewanego telefonu i krótkiego czasu na podjęcie decyzji. Pierwszy przyjazd do naszej parafii wiązał się z niepewnością i obawami. Dziś jednak, patrząc z perspektywy lat, mówił z ogromną wdzięcznością, że może być właśnie tutaj.
Szczególnie zapadły w pamięć jego słowa o tym, że dla kapłana parafia staje się rodziną. To z parafianami przeżywa się chrzty, śluby, pierwsze komunie, bierzmowania, ale także chwile pożegnań i pogrzebów. Z biegiem lat ludzie przestają być anonimowi – stają się bliscy, a wspólnota naprawdę staje się domem.
Jak zawsze nie zabrakło również charakterystycznego poczucia humoru ks. Jana. Żartował, że skoro przy sześćdziesiątych urodzinach było tyle przemówień i życzeń, to na setne urodziny trzeba będzie zarezerwować znacznie więcej czasu. Dodał też z uśmiechem, że teraz już wszyscy wiedzą, ile naprawdę ma lat.
Pięknym zwieńczeniem uroczystości był wspólny śpiew. Organista chwycił za akordeon, a cały kościół gromko odśpiewał Jubilatowi „Sto lat”. Trudno było nie zauważyć wzruszenia na twarzy Księdza Proboszcza, ale jednocześnie – jak zawsze – nie opuszczał go dobry humor i serdeczny uśmiech.
Był to dzień pełen modlitwy, wdzięczności i życzliwości. Dzień, który pokazał, jak silną wspólnotę tworzy nasza parafia i jak wielkim szacunkiem oraz sympatią darzony jest jej duszpasterz.
Księdzu Proboszczowi Janowi Godkowi życzymy, aby Pan Bóg nadal prowadził Go drogą kapłańskiego powołania, obdarzał zdrowiem, pokojem serca i siłami do dalszej posługi, a Matka Boża Częstochowska nieustannie otaczała swoją opieką.
Szczęść Boże! Ad multos annos!



