Życiorys ks. Stachury

bonaw 221x300 Życiorys ks. Stachury

Ks. Bonawentura Stachura (1906 – 1991)

Ksiądz Bonawentura Stachura, urodził się 2 września 1906 roku w Wyszmontowie w parafii Bidziny jako syn Andrzeja i Marianny z Lipków.W roku 1923,po ukończeniu szkoły podstawowej w Wyszmon­towie, rozpoczął naukę w gimnazjum w Dębicy. Następnie, w 1925 roku wstąpił do Mniejszego Seminarium w Sandomierzu, gdzie 15 czerwca 1928 roku otrzymał świadectwo dojrzałości. Jesienią tegoż roku został alumnem Wyższego Seminarium w Sandomierzu.Pięć lat później, Plute­go 1933 roku, z rąk ks. Biskupa Włodzimierza Jasińskiego przyjął świę­cenia kapłańskie.

Pierwsza parafia, w której pracował jako wikariusz współpracownik, znajdowała się w Kunowie. Następnie pracował na tym samym stanowis­ku w takich parafiach,jak Sucha, Cerekiew, Odechów, Janowiec i Szydło­wiec.

W roku 1947 został wikariuszem ekonomem parafii Jastrząb z rezy­dencją w Mirowie. Zajął się wtedy organizacją nowej parafii, właśnie w Mirowie.Dzięki staraniom ks. Bonawentury Stachury na kaplicę adap­towano budynek dawnej obory dworskiej. Został on bardzo starannie wy­remontowany i dostosowanydo potrzeb religijnych, w czym bardzo wy­datnie pomagali mieszkańcy całej parafii. Już w roku 1948 w Mirowie powstała parafia pod wezwaniem św. Andrzej a Boboli, a jej wikariuszem ekonomem został ks. Bonawentura Stachura. Rok później został on pro­boszczem utworzonej przez siebie parafii i funkcję tę pełnił do końca swego życia.

Do świątyni, utworzonej przez ks. Bonawenturę Stachurę, przycho­dziły tłumy wiernych. Garnęli się oni do swego proboszcza, gdyż był to człowiek niepospolitej dobroci i wyrozumiałości, rozumiejący problemy ludzi jak mało kto. Miał zawsze czas, aby wysłuchać parafian, doradzić, jeśli mieli kłopoty. Żył tylko dla ludzi i za to był powszechnie szanowa­ny i kochany.

Zdawał sobie on sprawę, że prowizoryczna kaplica nie może na długo zastąpić prawdziwej Świątyni Bożej, dlatego już 2 lipca 1958 roku zwrócił się do władz o zezwolenie na budowę nowego kościoła. Okazało się, że na zezwolenie trzeba było jednak czekać aż 19 lat, ale proboszcz nie ustawał w swoich staraniach i wreszcie w roku 1977 upragnione zezwolenie zostało wydane. Budowa kościoła rozpoczęła się dwa lata później i potrwała kolejne sześć lat.

Parafianie, uszczęśliwieni perspektywą posiadania własnej świątyni, nie szczędzili swoich sił, czasu i pieniędzy, aby ona jak najszybciej powstała.

Ksiądz proboszcz świetnie sobie poradził z organizacją wszelkich robót budowlanych i pomocniczych. Każdego dnia, gdy pracownicy budo­wlani w pocie czoła pracowali przy budowie kościoła, kolejne rodziny ze wszystkich miejscowości parafii dowoziły im posiłki, przygotowane we własnych domach i na własny koszt. Nikt się nie uchylał od tego obowiąz­ku,a wprost przeciwnie, każda rodzina poczytywała sobie za punkt honoru, aby przygotować posiłek nie gorszy od tego, który przygotował sąsiad. Ta akcja, zainicjowana przez księdza proboszcza, w dużym stopniu wpły­nęła na to, że każdy parafianin czuł się po trosze budowniczym kościoła. Powstał wtedy nie tylko piękny kościół, ale również okazała plebania i dzwonnica.W uznaniu zasług księdza proboszcza ks. Biskup dr Edward Materski w dniu 15 lipcal983 roku obdarzył go godnością kanonika hono­rowego Kapituły Opatowskiej.Uroczyste poświęcenie i oddanie do użytku nowego kościoła pod wezwaniem Matki Boskiej Częstochowskiej nastąpiło 27 października 1985 r. Zgromadziło ono ogromne tłumy wiernych, nawet z sąsiednich parafii. Wszyscy cieszyli się z pięknego, nowoczesnego, jak na tamte czasy, kościoła z przepięknymi witrażami. Ks. Kanonik Bonawen­tura Stachura pozostał w naszej parafii do końca swojego życia. Pełnił po­sługę kapłańską z ogromną gorliwością i samozaparciem. W czasach, gdy nauka religii w szkołach była zakazana, ksiądz nauczał dzieci w wynaję­tych u parafian pomieszczeniach. Znany był jako dobry spowiednik, nie tylko w swojej parafii, ale również w parafiach sąsiednich.

Znał z imienia i nazwiska wszystkich swych parafian, zarówno doro­słych, jak i dzieci. Wszystkich obdarzał ogromną miłością i szacunkiem, a wdzięczni parafianie odpłacali mu się podobnymi uczuciami. Przeżył w kapłaństwie 58 lat. Prawie do ostatnich chwil swojego życia służył swym parafianom.

Zmarł w Mirowie 12 lutego 1991 roku w wieku 85 lat. Jego pogrzeb, który odbył się 15 lutego 1991 roku w Mirowie w kościele, który sam wybudował, stał się manifestacją wiary, której ksiądz kanonik uczył nie tylko słowami, ale również własnym przykładem.

W jego pogrzebie uczestniczyło 35 kapłanów oraz nieprzebrane tłumy wiernych z całej okolicy, którzy nie zważając na trudne warunki atmosferyczne takie, jak śnieżyca oraz zawiane drogi dojazdowe z Wierz­bicy i Szydłowca, gromadnie pojawili się w mirowskim kościele, aby pożegnać swego ukochanego księdza proboszcza.

Mszę św.koncelebrowaną odprawił ks. Bp dr Marian Zimałek wraz z 21 kapłanami a homilię wygłosił ks. Wacław Krzysztofik. Następnie ciało zmarłego księdza kanonika złożono na miejscowym cmentarzu.

 

 

Źródło:

Kaluga E. i inni. 2004. Wczoraj i dziś Publicznej Szkoły Podstawowej w Zbijowie Dużym. Wydawnictwo „KOMTIFF”